Szablony CMS
Trafiłem do firmy informatycznej trzy lata temu. Byłem wtedy świeżo upieczonym absolwentem informatyki na jednej z topowych polskich uczelni technicznych. O pracę nie musiałem się obawiać, ponieważ pracy dla inżynierów w Polsce było aż nadto. Dlatego bez przesadnej euforii przyjąłem fakt, że już po kilku dniach poszukiwania znalazłem pracę. Moim zadaniem miało być projektowanie stron CMS. Moja praca magisterska dotyczyła tego, w jaki sposób budować funkcjonalne strony CMS, więc nie widziałem w tym żadnego problemu. Przeciwnie, bardzo się ucieszyłem , że będę mógł tworzyć własne szablony CMS i nadawać im nawet nazwy. Co jakiś czas dostarczano mi zamówienia. Było to najczęściej proste szablony CMS, przy których nawet nie musiałem się specjalnie wysilać. Dlatego też moja praca wyglądała dość nieciekawie.

Zrobiłem zamówione strony CMS, a później surfowałem sobie po Internecie, nie mając nic innego do roboty. Po pewnym czasie miałem wypracowane pewne szablony CMS, które pasowały do większości zamówień. Mając tak wiele wolnego czasu zacząłem pracować nad idealnym panelem CMS, który pasowałby do praktycznie każdej strony internetowej. Nie było to już takie łatwe. Musiał on obsługiwać wszystkie standardy stron internetowych, a ich jest przecież bez liku. Nie poddawałem się jednak licząc, że stworze przynajmniej coś bliskiego ideału strony CMS. I tak właśnie się stało. Mój panel co prawda w pełni idealny nie był, ale dzięki niemu w zasadzie wystarczyła jedna osoba do realizacji zamówień związanych z CMS. Dostosowanie mojego idealnego szablonu do potrzeb dowolnego zamówienia zajmowało bowiem nie więcej, niż dziesięć minut. W takiej sytuacji w godzinę dało się zrealizować sześć zamówień. Przy takim tempie w zasadzie nie było potrzeby, aby aż osiem osób się tym zajmowało. Przerzucono mnie zatem do tworzenia stron HTML. Za CMS zabrały się natomiast dwie nowe osoby, bo była to wyjątkowo łatwa praca. W sam raz dla żółtodziobów. Nasze szablony CMS były tak dobre, że nawet oni nie byli w stanie niczego zepsuć.